Nieznajomość prawa szkodzi – ta znana wszystkim, oryginalnie rzymska sentencja powstała w czasach, gdy głęboka znajomość obowiązującego prawa była dalece bardziej możliwa niż obecnie. Jednak nawet Rzymianie, słynący z odwagi w prawniczych spekulacjach, nie byliby w stanie wyobrazić sobie lawiny regulacji liczącej setki tysięcy cyfrowych stron ustaw, rozporządzeń i nowelizacji, którymi współczesny ustawodawca co roku wypełnia serwery samorządowe, państwowe i unijne.

Łącząc szacunek do starożytnych mądrości i pasję do ekologicznego ogrzewania
przyjrzyjmy się bliżej, jak w 2026 roku wygląda od strony prawnej ogrzewanie domu pelletem. Sprawdzamy.


Czy piecom na pellet grozi unijny zakaz?


Krótko mówiąc: Nie.


W ostatnich dwóch latach głośnym echem odbiła się tzw. dyrektywa EPBD (Energy Performance of Buildings Directive). Na łamach tego dokumentu pojawił się zapis, że w nowych budynkach stopniowo ograniczane, a do końca dekady zakazane będzie montowanie pieców na paliwa kopalne. W tym miejscu pojawić musi się ważne sprostowanie: pellet nie jest zaliczany do paliw kopalnych, w świetle polskiego i europejskiego prawa granulat spalany w kotłach na pellet to biopaliwo – opał produkowany z biomasy.

Zakaz obejmować będzie paliwa takie jak węgiel, olej czy gaz.

Oznacza to, że możesz nadal zamontować piec na pellet zarówno w nowych, jak i modernizowanych domach – o ile urządzenie spełnia obecne przepisy techniczne.

Czy przepisy dot. spalania pelletu różnią się w zależności od regionu Polski?


Odpowiedź: Tak.

Obecne przepisy tworzą jednak interesujący rozdźwięk: na poziomie lokalnym pellet bywa obejmowany tymi samymi ograniczeniami co pozostałe paliwa stałe w ramach uchwał antysmogowych, podczas gdy na szczeblu unijnym dyrektywa EPBD z maja 2024 roku wprost przewiduje możliwość ogrzewania budynków biomasą.

W Polsce kwestie związane z polityką antysmogową należą do kompetencji organów samorządowych.
Samorządy wojewódzkie przyjęły własne, zróżnicowane harmonogramy zmian, uwzględniające lokalne uwarunkowania. Przykładowo:

  • na Śląsku kotły spełniające normy klasy 3 i 4 muszą zostać zastąpione innymi źródłami ciepła najpóźniej do początku 2028 roku,

  • w województwie kujawsko-pomorskim od 1 stycznia 2024 r. nie wolno już eksploatować urządzeń grzewczych pozbawionych klasy emisyjnej,

  • na Dolnym Śląsku od lipca 2024 r. obowiązuje zakaz użytkowania tzw. „kopciuchów”,

  • w Małopolsce wprowadzono ograniczenie dotyczące jakości paliwa – nie można spalać biomasy o wilgotności przekraczającej 20%.

Warto przy tym podkreślić, że na terenach wiejskich terminy dostosowania są zazwyczaj łagodniejsze.

Czy dopuszczenie do użytku pieców i palników zależy od ich certyfikatów?


Tak.
Kotły i piece na pellet to bardzo szeroka kategoria – teoretycznie granulatem można palić nawet w otwartym ognisku lub w starych „kopciuchach”. Dla właściwego zrozumienia przepisów prawa istotne jest jednak rozróżnienie między urządzeniami grzewczymi, które spełniają określone normy, a tymi, które ich nie spełniają.

W 2026 roku kotły i palniki na pellet muszą spełniać wymagania Ecodesign – obejmują one minimalną sprawność energetyczną oraz dopuszczalne poziomy emisji pyłów, CO i NOx.

Urządzenia powinny mieć etykietę energetyczną UE oraz spełniać normy techniczne, takie jak EN 15270 dla palników i EN 16510 dla urządzeń spalających paliwa stałe.
Ważna jest również kompatybilność z jakością pelletu według normy EN ISO 17225‑2 oraz posiadanie certyfikatów CE i często ENplus, które potwierdzają bezpieczeństwo, efektywność i niską emisję.

Za tymi wszystkimi enigmatycznymi skrótami kryje się przede wszystkim niska emisyjność oraz bezpieczeństwo spalania, jakie oferują nowoczesne modele palników i kotłów na pellet – np. te produkcji naszej firmy DOMNA.

Spełnienie tych wymagań zapewnia wysoką sprawność spalania, minimalizuje zanieczyszczenia i, co istotne, pozwala korzystać z dotacji, np. w programie „Czyste Powietrze”.

Czy w ostatnim czasie zmieniły się także przepisy dot. jakości spalanego pelletu?


Odpowiedź: Tak.

Uważnemu spojrzeniu ustawodawców nie umknęła oczywiście kwestia samego pelletu.
Wraz z końcem 2025 roku niezdatny do dystrybucji staje się opał wyprodukowany zgodnie z normami obowiązującymi do 1 czerwca 2025 roku. Obecnie jakość i proces produkcyjny samego granulatu są także ściśle określone. To istotna kwestia dla wszystkich gospodarstw, które samodzielnie produkują biopaliwo, a jego nadwyżkę przeznaczają na sprzedaż. Obecnie sytuacja prawna pelletu prezentuje się następująco:
Od 24 maja 2025 roku obowiązują nowe wymagania jakościowe dla pelletów klasy A2, które określają m.in. minimalną średnicę granulki na 6 mm i maksymalną na 8 mm oraz długość od 3,15 do 40 mm.
Maksymalna zawartość wilgoci wynosi 10% w stanie roboczym, a popiołu 1,2% w stanie suchym.
Według nowych przepisów wytrzymałość mechaniczna granulatu powinna wynosić co najmniej 97,5%, co oznacza, że tak duża część masy pelletu nie ulega rozdrobnieniu podczas testu symulującego transport.
Dopuszczalna zawartość frakcji drobnej oraz dodatków technologicznych nie przekracza 2%, natomiast minimalna wartość opałowa wynosi 16,5 MJ/kg.
Gęstość nasypowa pelletu mieści się w przedziale od 600 do 750 kg/m³, a maksymalne dopuszczalne zawartości azotu, siarki i chloru wynoszą odpowiednio 0,5%, 0,04% i 0,02%.
Pellet klasy A1, przeznaczony do urządzeń klasy 3, 4 i 5 oraz spełniających wymagania Ecodesign, charakteryzuje się podobnymi wymogami, ale wytrzymałość mechaniczna wynosi 98%, a zawartość popiołu spada do 0,7%, a azotu do 0,3%. W obu klasach parametry dzielone są na stan roboczy (R) i stan suchy (S), co umożliwia właściwe badanie granulatu pod kątem transportu, spalania i emisji zanieczyszczeń.

Podsumowując


Ogrzewanie domu pelletem spalanym w nowoczesnym kotle lub piecu wyposażonym w zaawansowany palnik nadal wydaje się jedną z najlepszych alternatyw dla paliw kopalnych, których czas powoli dobiega końca.
Nie wydaje się, aby w najbliższych latach sytuacja ta miała się diametralnie zmieniać – wszystko wskazuje na to, że technologia biopaliw będzie naturalnie ewoluować w stronę coraz bardziej ekologicznej i niskoemisyjnej, a kolejne akty prawne ten proces jedynie przyspieszą.
Pellet w 2026 roku to dobra decyzja – w tej kwestii nie ma wątpliwości.

Czasy się zmieniają i my zmieniamy się razem z nimi – okazuje się, że rzymskie powiedzenia zaskakująco pasują do naszego dzisiejszego tematu na blogu.